Nowy zakup scrapowy. Parę pięknych papierów, perełki, różyczki, tekturki, wszystko pod mój ukochany styl vintage i shabby chic. Ale.. Ale, ale ale.. Jak zobaczyłam TE stemple to mi szczęka opadła na ziemię. A jak je zaczęłam odbijać na kartce to w ogóle za każdym stemplem było jedno wielkie ŁAAAAAAAAAAAA, ale łaaadne!.
Oto one: stemple Viva Decor
![]() |
| Link do źródła |
Powyżej odbite czarnym tuszem Memento firmy Tsukineko. Te szare odbitki z prawej to stempel odbity drugi raz, bez tuszowania. Stemple są genialne, fajne w obsłudze, odwzorowują szczegóły i szczególiki. 14 stempli - te sznureczki nad bombkami po prawej są również osobno i można je wykorzystać - kosztuje 18.90 zł. Moim zdaniem opyla się i to mega! W porównaniu u góry gumowy stempel z Latarni morskiej, napis: "Hej kolęda, kolęda...!" Jeden kosztował 6.89 zł i no powiedzmy, że szału nie robi. Jest trochę krzywy i trzeba się "natapować" tuszem, żeby wszystkie szczegóły literek się pokryły tuszem. Ale nie jest zły. Ujarzmiłam go :D
Czad. Te ptaszki są super po prostu, śnieżynki zaś można wykorzystywać pojedynczo lub jako tło. Co do śnieżynek, to miałam przed chwilą akcję roku. Poszłam umyć stempelki i najmniejsza śnieżynka wyślizgnęła mi się mokra z dłoni i wpadła do syfonu i była akcja odkręcania kolanka. Śnieżynka uratowana - Święta odbędą się :D
Polecam te stempelki scraperkom :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz